środa, 1 lipca 2015

Wyzwanie RW 4/19: Bory Tucholskie


Pewnie nie ostatni i na pewno nie pierwszy raz Bory Tucholskie pojawiają się w tytule wpisu na moim blogu. No ale skoro tam teście mieszkają a ja za parę dni będę miał 16-tą rocznicę dnia od kiedy stali się moimi teściami to nie powinno to dziwić. Byliśmy z rodziną w tych pięknych okolicach i sobotni i niedzielny bieg był właśnie tam.
W niedzielę miałem w planie 20 kilometrów bardzo spokojnie w urozmaiconych terenie. Urozmaicony to teren był jak najbardziej - drogi gruntowe w lesie albo wzdłuż Wielkiego Kanału Brdy, momentami trawa za kostkę albo i do kolan. Co gorsza trochę zasiedziałem się rano i wybiegłem na tyle późnawo że drugą część biegu nie przebiegłem bardzo spokojnie (bo chciałem zdążyć się jeszcze wykąpać, ogolić i wyjść na mszę). Tempo nie było szybkie, jednak zbliżyło się do 5 minut na kilometr a powinno być raczej 5:20-5:30/km żeby można było mówić o bardzo spokojnym biegu.
Na szczęście nie jestem przemęczony a następny dzień jak każdy poniedziałek odpoczywałem. Mam zamiar uważać żeby nie przesadzać z tempem - to jest trudne gdy bieganie jest na którymś miejscu wśród ważnych rzeczy do zrobienia w ciągu dnia, ale damy radę :) !

Jeszcze może o najbliższych planach. W ramach startu kontrolnego dostałem zgodę trenera na Bieg Powstania Warszawskiego :) bardzo lubię ten bieg - i to co upamiętnia i organizacja, trasa, termin i nawet godzina startu - wszystko to mi się bardzo podoba. Wcześniej jednak czekają mnie aż dwa tygodnie treningów w miejscu dość trudnym do biegania. W jakim to miejscu - o tym dam znać jak już dojadę na miejsce (dolecę właściwie).


A już za 102 dni... 


Jeszcze raporcik:
TreningPlanRealizacja
Poniedziałekwolnerower 22,3km rano
WtorekWB1 2km + SPR 5'
+ WB2 2x4km @4:05-4:10/km p. 6'
+ trucht 1km
pierwszy interwał @4:02/km
drugi @4:05/km.
Razem 13,42/km @4:38/km
ŚrodaWB1 12km + SPR 20'Bieg wg planu ale bez ćwiczeń.
Rower do i z pracy - 36,61km
CzwartekWB1 6km + SPR 5' + podbiegi 8-10x 300m/300m + trucht 1-2km rower 20,5km a bieg w Lesie Kabackim. Razem 12km średnia 5:22/km
Piątek WB1 8km + SPR 10'
+ R 10x 100m/100m +  trucht 2km
wg planu razem 11,47km
Sobota8km BNP 5:15-5:10-5:00-4:20-4:10-4:10-4:00-3:50 + trucht 2km5:10-5:05-4:56-4:16-4:11-4:08-
4:00-3:52-5:25-5:16 czyli super a było pagórkowato bo w Borach Tucholskich. Potem zaległe z środy ćwiczenia, ale tylko 15'
NiedzielaWB1 20km w terenieraczej spokojnie 20km po Borach Tucholskich - prawie całość po drodze gruntowej

DyscyplinaDystansCzas
Bieganie79,00km
Rower88,874:00:47

Wreszcie podbiegi wyszły normalnie w Lesie Kabackim jest dobry podbieg, dojazd samochodem a potem dobiegnięcie na miejsce: 3,7km, potem 10 podbiegów po drodze gruntowej przy bramie w Powsinie i powrót 2,7km do samochodu.

Nie chcę zapeszać, ale na razie idzie bardzo dobrze. Tylko że treningi nie wyglądają zbyt strasznie na razie - te 8km w tempie 4:15/km były trochę trudnawe, ale to ze względu na porywisty wiatr - akurat było 28 stopni i pogoda gwałtownie się zmieniała, było jak przed burzą - bardzo mocny wiatr. Po 2-3 kilometrach biegło się już dobrze, no ale zupełnie nie wyobrażam sobie 42km w tym tempie!

1 komentarz:

  1. 16 rocznica. 16 Maraton Poznański. Przypadek? ;-)

    OdpowiedzUsuń

ADs