niedziela, 7 lipca 2024

Dychowy plan 9/12: cały tydzień w podróży

Oj trudny to był tydzień, cały w rozjazdach - zrobiliśmy objazdowy urlop na trasie Warszawa - Gdańsk - Lębork - Koszalin - Berlin - Grudziądz - Warszawa. Treningi wypadały więc prawie codziennie w innym miejscu i trzeba było dużo się nagimnastykować żeby je zrobić. Ale i tak największym moim zmartwieniem było kontrolowanie jedzenia, skoro się było albo w gościach, albo w restauracjach. To może najpierw szybko podsumowanie w tabelce:

Data Dzień Opis km
1.07.2024 poniedziałek Razem z żonką po kaszubskich wioskach spokojnie 9,72
2.07.2024 wtorek Po kaszubskich wioskach, zrobiłem 8x3', było pagórkowato – wyszło średnio po 4:05/km 10,16
3.07.2024 środa Spokojnie wokół Koszalina z żonką 8,12
4.07.2024 czwartek To samo co wczoraj – nawet trasa ta sama 8,04
5.07.2024 piątek W okolicach Berlina na urlopie – super pogoda do biegania i fajnie wyszło 5x1600m @4:11 11,49
6.07.2024 sobota Spokojnie z żonką niedaleko Berlina 7,02
7.07.2024 niedziela Po Grudziądzu – początek trasy półmaratonu Grudziądz-Rulewo, nie było za łatwo: 16km @4:31, ale było OK!
17,94


Razem 72,49

Podsumowując - dużo kilometrów, dużo dni biegowych bo aż sześć i tempa wyszły dobrze, chociaż nie było łatwo. To teraz patrzę na mój plan i zostały ostatnie trzy tygodnie planu treningowego: ostatnia, czwarta faza przed Biegiem Powstania Warszawskiego. Chyba najcięższe treningi, bo progowe i interwały których łączny wolumen wygląda ciężko. Postaram się te interwały zrobić na stadionie i się przyłożyć - będzie ciekawie.

Tydzień Daty Faza J1 J2 J3
1 6.05-12.05 II BD 4x400m R p. 400m + 1,6km BS + 4x400m R p. 400m 4x200m R p. 200m + 5km P + 4x200m R p. 200m
2 13.05-19.05 II BD 5x(200m R p. 200m + 200m R p. 400m + 400m R p. 200m) 4x1600m P p. 1'
3 20.05-26.05 II 15km M + 6 PB 10x400m R p. 400m 3x3' BT p. 2' + 4x2' BT p. 2'
4 27.05-2.06 III BD 4x1200m I p. 3' 4x1600m P p. 1'
5 3.06-9.06 III 16km M + 4 PB wyścig 5000m Memoriał Rosłona 5km P + 4x200m R p. 200m
6 10.06-16.06 III BD 6x800m I p. 400m 5x1600m P p. 1' + 6 PB
7 17.03-23.06 III 2x8km M p. 1,5km wyścig 5km Bieg Ursynowa 1600m P + 2' BS + 3,2km P + 1' BS + 1,6km P + 4x200m R p. 200m
8 24.06-30.06 III BD 5x1000m I p. 400m 5km P + 4x200m R p. 200m
9 1.07-7.07 III 16km M + 6 PB 6x3' BT p. 2' 5x1600m P p. 1' + 6 PB
10 8.07-14.07 IV BD 5km P 5x1200m I p. 3'
11 15.07-21.07 IV BD 2x3,2km P p. 2' 6x1000m I p. 400m
12 22.07-28.07 IV BD 3x1600m P p. 2' Bieg Powstania Warszawskiego



Vdot = 51 Z czasu z testu na stadionie 19:34



BD Bieg Długi – do 25% dystansu tygodniowego maks. 120'



R Rytmy – 3:35



M Tempo Maratońskie 4:30



P Tempo progowe 4:11



I Interwały 3:51



BT Bieg Trudny – w okolicy tempa interwału

To jeszcze na koniec jak wyglądały moje walki z wagą - bo to naprawdę nie było łatwe - na wyjeździe trudno kontrolować wagę posiłków, ale jestem z siebie dumny, bo udało się wykaraskać z przyrostu do 76,7kg i wrócić do 75,4. A właściwie to po tym dzisiejszym biegu długim na pewno będzie jutro rano mniej, zakładam że poniżej 75kg. Zostały trzy tygodnie do startu - bardzo ciekawe jaka będzie moja waga startowa, nawet już teraz będzie dużo niższa niż na wszystkich poprzednich edycjach tego biegu :)


 

środa, 3 lipca 2024

Dychowy plan 8/12: pięć dni pod rząd


Jedyne zdjęcie z tego tygodnia które mam to to powyżej - w środę najmłodsza była w moim biurze na Dniu Dziecka który tam zorganizowano. Świetny pomysł - miały cały dzień zabawy. Ja natomiast w tym tygodniu miałem ostatni tydzień pracy przed urlopem, musiałem poprzesuwać treningi: w niedzielę już wyjeżdżaliśmy z rodziną, więc bieg długi w tym dniu odpadał - zaplanowałem więc tam dzień wolny, a że oprócz tego w poniedziałki mam zwykle wolne po niedzielnym akcencie to wyszło jak w tytule tego wpisu: że te pięć dni biegowych wypadły mi dzień po dniu: od wtorku do soboty.
Zacząłem więc od interwałów 5x1000m we wtorek na stadionie w Piasecznie - i dobrze wyszło, chociaż najpierw myślałem sobie ze zrobię ich więcej, no ale dwa dni po wyścigu na 5km to nie było dobrym pomysłem i odpuściłem.
W środę było spokojnie, ale wieczorem z córkami godzina skakania na trampolinach z wplecionymi 200 pompkami w 20 seriach po 10.
Czwartek to drugi akcent - po okolicy pobiegałem po równym asfalcie: 5km tempem progowym i potem cztery rytmy po 200 metrów. Było gorąco, ale fajnie wyszło!
W piątek w planie spokojnie, ale pomogłem żonce na stadionie zrobić jej szybszy trening, nie było to jednak jak na moje tempa szybko, dałem radę.
W sobotę udało się spotkać z kolegą z poprzedniej pracy i pobiegać przy pogaduchach po Lesie Kabackim - bardzo fajnie było. Trochę miałem problemy z dobiegnięciem na czas, ale udało się i razem z trasą do i z lasu wyszło ponad 24km. W całym tygodniu prawie 63km - bardzo ładnie!

W sobotę wieczorem była super impreza: 40-tka kolegi z biegowych ścieżek i jednocześnie sąsiada z osiedla - oj przejadłem się i trochę waga w górę poszła. Co gorsza zaczynam urlop - oby się udało nie przytyć za dużo :) zobaczymy za tydzień!

24.06.2024 poniedziałek wolne 0,00
25.06.2024 wtorek 5x1000m I p. 400m – na stadionie w Piasecznie. Myślałem że 6 zrobię, ale nie dało rady, za krótko po wyścigu na 5km (dwa dni). Wyszło po 3:50. 10,00
26.06.2024 środa spokojnie, a wieczorem na trampolinach z córkami 20x10=200 pompek 10,20
27.06.2024 czwartek 5km P + 4x200m R p. 200m po okolicy – mimo upału wyszło super! 10,28
28.06.2024 piątek Miało być spokojnie ale pomogłem żonce w treningu na stadionie więc 5x1000m w tempach od 5:25 do 5:15, to raczej jest dla mnie i tak spokojnie 8,10
29.06.2024 sobota Dobieg do Lasu Kabackiego, pętla z kolegą 10km po lesie i powrót do domu – straszny upał! 24,15
30.06.2024 niedziela wolne – podróż 0,00 62,73


 

 

ADs