Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plan treningowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plan treningowy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 sierpnia 2026

Plan na Niceę 2026

Mało tego czasu zostało do maratonu w Nicei, bo tylko 13 tygodni. W dodatku zaczynam z bardzo słabej pozycji wyjściowej - 12-go maja pojawił się ból w prawej nodze w udzie i w sumie dopiero teraz w sierpniu biegam tak w pełni normalnie. Pewnie to opiszę za tydzień czy dwa, żeby podsumować. Na razie tylko krótko - wychodzi na to, że dokładnie trzy miesiące wypadły z trenowania w tym roku. W maju i czerwcu razem przebiegłem mniej niż połowę tego co w marcu... Moja wytrzymałość i prędkość spadły więc znacznie.

A z dobrych wieści - w Japonii biegałem już prawie bez bólu. Jakieś tam uczucie ciągnięcia jeszcze na początku się pojawiało, ale tak podobno miało być - włókna mięśni muszą się porozdzielać po tym jak się zagoiły (tak mi to fizjo tłumaczył). Pod koniec wakacji i teraz w tym tygodniu jest już dobrze - nie boli, tylko widzę po swoich tempach biegu i tętnie że sporo mi wyniki siadły. Nic to - najważniejsze żeby biegać zdrowo, poza tym podobno powrót do poprzedniego poziomu jest zwykle szybki.

Spróbuję więc wrócić do swojego poziomu - planuję moją standardową ścieżkę "wydłużania", czyli przebiec:

2026.09.05 Praska Piątka
2026.09.27 Warszawska Dycha
2026.10.04 Półmaraton Manchester
2026.11.08 Maraton Nicea-Cannes

Fajnie to bardzo wygląda na papierze, zobaczymy jak wyjdzie w rzeczywistości. Plan ułożyłem sobie sam, wziąłem proponowane rodzaje treningów z kanału Philly Bowden (brytyjska biegaczka) pod półmaraton i pierwsza część planu jest na nich oparta. Potem ostatnie pięć tygodni to już moja kompilacja poprzednich planów. Tempa początkowych tygodni są wzięte z mojego aktualnego poziomu - odpowiednio do tego, jak mi w tym tygodniu (już w Polsce) wychodziły treningi tego pierwszego tygodnia planu (są oczywiście wolniejsze), natomiast druga część planu to tempa wpisałem "życzeniowo" - takie jakie miałem pół roku temu. Jeżeli w praniu wyjdzie że to zbytnio optymistyczne jest to oczywiście je zrewiduję.

A plan wygląda tak:


Postaram się co dwa tygodnie aktualizować tutaj postępy i zmiany do planu, o ile będą konieczne. Na razie pierwszy tydzień już trwa i te treningi do piątku włącznie to są już takie, jak wyszły w rzeczywistości. Zobaczymy jak to wyjdzie - na razie bardzo mnie cieszy że mogę znowu sobie potrenować w przerwie między rodziną, pracą i obowiązkami :)
 

poniedziałek, 15 stycznia 2024

Plan na Hamburg

Wypadałoby określić dokładnie plan na maraton w Hamburgu - zostało już tylko 15 tygodni. Jak by ktoś pytał czemu dopiero teraz - to po pierwsze dopiero co zdecydowałem, że akurat tam pobiegnę wiosenny maraton, a po drugie ostatni tydzień był trochę wyjęty z treningu. Miałem około 10 dni temu operację dentystyczną na tyle dużą, że dostałem antybiotyk na chyba 9 dni. Najpierw zrobiłem pauzę od biegania, a potem biegałem tylko spokojnie (chociaż nie było to takie lekkie - bo w lesie po śniegu to jednak trochę męczy, ale nie robiłem żadnych akcentów).

Nie startuję jednak od zera - wcześniejsze tygodnie robiłem dość sensownie: jedne interwały, jedno tempo i jeden bieg długi, razem 5 albo 6 biegów w tygodniu i kilometraż był rzędu 70km.

Pomyślałem, pomyślałem i w sumie zacząłem od modyfikacji planu Hansonów, ale skończyłem na zupełnie innym podejściu - modyfikacji planu który robiłem pod Edynburg. W sumie Hamburg, Edynburg - brzmi podobnie, więc i plan podobny powinien zadziałać ;) a na serio to ostatnio pod Niceę mi nie poszło (pogoda pogodą, ale i tak myślę że wynik tam był za słaby) a ten pod Edynburg to jak najbardziej zadziałał. Możliwe że jeszcze go pozmieniam trochę, ale na ten moment plan wygląda tak:


Jutro rano zaczynamy! Właściwie to dzisiaj - muszę tą siłę zrobić :)


środa, 6 lipca 2016

Rewolucja: Grzegorz Gajdus moim trenerem


Trochę już nie pisałem, wszystko - jak zwykle - przez tą pracę, co zajmowała mi ostatnio strasznie dużo czasu. Na szczęście z pracą jestem już ogarnięty, a nawet lepiej: jestem właśnie na urlopie! Dzięki temu mogę nadrobić zaległości z raportowania moich postępów na drodze do Maratonu Warszawskiego w 2016 roku. Tak się złożyło że znalazłem na sieci konkurs portalu Pokonam Granice http://pokonamgranice.pl/ Konkurs miał nagrodę główną: opiekę Grzegorza Gajdusa - tak krótko jeśli ktoś jeszcze nie słyszał, to nasz zawodnik - lekkoatleta, obecnie posiadacz drugiego w historii polskiego maratonu wyniku: 2:09:23 który był w latach 2003-2012 najlepszym polskim wynikiem. Pomysł na taką opiekę trenerską przebił moje własne plany trenowania z wujkiem Danielsem i zgłosiłem się do konkursu. Trzeba było w kilku zdaniach uzasadnić dlaczego chce się wziąć udział w przygotowaniach do jesiennego maratonu z Grzegorzem Gajdusem i poczekać na decyzję. Nie spodziewałem się za wiele, więc skleciłem na szybko kilka zdań i czekałem na wynik. A napisałem coś takiego:

Zdążyć z trójką przed trzecim.

W tym roku w marcu skończyła się era trójek w moim życiu (czterdzieści lat minęło), ale w końcu października zacznie się nowa era trójek: powinna przybyć nam trzecia pociecha. Żeby to uczcić postanowiłem rozprawić się z jeszcze jedną trójką, czyli przebiec maraton poniżej trzech godzin.
Cel realny bo biegam już od 5 lat i powoli doszedłem do 3:08 ostatniej jesieni.
Od początku listopada spodziewam się biegania, ale w większości pomiędzy szkołą, ewentualnie przedszkolem i kołyską :) no cóż, na szczęście są wózki biegowe dla dzieci – już zacząłem się za nimi rozglądać!


Jak widać odkryłem tutaj po raz pierwszy moje karty - dlaczego w tym roku główny start jesieni nie jest połączeniem turystyczno-maratońskiego hobby, tylko będzie kilkanaście kilometrów od domu. A więc powód jest dość prozaiczny, ale za to bardzo radosny: po prostu w październiku moje stadko córek powiększy się do rozmiaru trzech :D ! Dlatego nie będę podróżował, tylko na miesiąc przed terminem pobiegnę na własnym podwórku, żeby było bezpiecznie.

Nie spodziewałem się za wiele, jak zwykle po konkursach a tu niespodzianka: telefon że jestem w pierwszej trójce i dodatkowe kilka pytań, a potem za dzień czy dwa kolejny że wygrałem konkurs!!! Potem już kontakt bezpośrednio do mojego nowego trenera i mam opiekę na 15 tygodni do maratonu. 15 tygodni bo trwa w tej chwili już trzeci tydzień moich treningów. Uzyskałem zgodę żeby opisywać je, więc postaram się co tydzień albo dwa opisać w paru słowach co robię i dlaczego.






Chyba jeszcze należy się krótki opis skąd ten konkurs i jaki jest jego cel. Oczywiście chodzi o akcję promocyjną oferty firmy Pokonam Granice. Oferują oni opiekę trenerską różnych trenerów. Są różne pakiety, opieka może zawierać nie tylko trenera biegania, ale też dietetyka, opiekę przygotowania mentalnego - razem są więc 3 poziomy a umowa jest na 30 lub 120 dni. Po szczegóły odsyłam na stronę www.pokonamgranice.pl  a ja przetestuję ten pakiet na sobie i zobaczymy - ile w Warszawie urwę z mojej obecnej życiówki maratońskiej :)

ADs