Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plan dychowy 2026. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plan dychowy 2026. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 czerwca 2026

Plan dychowy 2026 4-6/10: Zluzowanie

Zaraz zaraz, przecież zluzowanie to się robi na samym końcu planu, przed startem docelowym, a nie w środku, gdy mają być najcięższe treningi, nie? Jak najbardziej, tylko że u mnie na samym początku czwartego tygodnia podczas interwałów... pojawił się ból w prawym udzie z tyłu. Zrobiłem dwa dni pauzy od biegania i w piątek wyszedłem rano pobiegać po lesie spokojną dyszkę, wieczorem na basen. W sobotę też spokojnie po lesie dyszka i pół godziny roweru. Niestety dalej nie było dobrze - więc znowu w niedzielę pauza od biegania, zamiast tego - był rower.


W piątym tygodniu znowu próbowałem dać odpocząć nodze. Ból był taki dość rwący, nagły i mocny - tak na moje oko jak by mięsień był naderwany. Bardzo się boję jakiejś dużej kontuzji, więc pomyślałem nawet o wizycie u jakiegoś specjalisty. Ale zapisy były do mojego sprawdzonego fizjoterapeuty na ładnych parę dni w przód (a ja myślałem że dwa dni odpoczynku załatwią sprawę), więc nie zapisałem się. Odpoczywałem w poniedziałek, we wtorek do pracy i powrót rowerem - to prawie 40km w jakieś 100 minut wychodzi. W środę znowu próba czy można biegać - spokojnie chciałem po lesie się przebiec i... po 5-6 minutach ból powrócił - to przerwałem i zrobiłem spacer zamiast biegu. Co ciekawe przy spacerze nic nie boli, tylko jak chcę prawą nogę nagle podnieść, jak to przy biegu się robi. Do końca tygodnia już tylko był albo spacer albo rower albo basen.

W szóstym tygodniu zapisałem się do fizjoterapeuty (u mnie we wsi - "Aktywna Fizjoterapia". Jest tam trzech specjalistów - ja byłem zawsze u Marcina Jagusia i jak zawsze - mogę bardzo polecić. Wcześniej miałem podróż służbową do Londynu i bardzo żałowałem że nie pobiegałem tam. Zawsze w podróży wychodzę i liczyłem na rundkę po Hyde Parku (akurat blisko miałem hotel). 


Ale trudno - musiałem się powstrzymać i zaraz po powrocie miałem wizytę u fizjo. Wywiad, badanie i nawet USG na miejscu od ręki, diagnoza, masaż i zalecenia z zestawem ćwiczeń nagranych moją komórką i do robienia w domu.

A co u mnie się stało? Ten mięsień z tyłu prawego uda jest rzeczywiście ponadrywany, ale na szczęście tylko w środku. Z zewnątrz warstwa jest zupełnie zdrowa, głęboko mięsień też, a tylko dość cienka warstwa pomiędzy ma uszkodzenia. Żałuję że nie wziąłem sobie zdjęcia z tego USG (to bym tutaj wrzucił i zażartował że w ciąży jestem :) ). Z zaleceń to dostałem:

  • tydzień odpoczynku od biegania
  • dwa tygodnie powolnego powrotu do biegania - ma być połowa typowej objętości w spokojnych biegach po 5km
  • jeśli ból powróci to ponowna wizyta
  • dostałem zestaw trzech ćwiczeń do robienia w domu, które mają aktywować ten mięsień - ukrwić go, żeby się szybciej zagoiło


W sumie to cieszę się z takiej diagnozy - myślałem że jest sporo gorzej.  Trochę mój stary organizm sobie odpocznie i mam nadzieję, że jeszcze trochę posłuży. 

Zmienia to zupełnie oczywiście moje plany na następne tygodnie. Tydzień odpoczynku teraz kończę i oby tylko udało się spokojnie potruchtać w ten weekend. W który zresztą będzie wielkie wesele w rodzinie (w sumie to ślub i wesele). Jak się uda to potem dwa tygodnie będą spokojnych truchcików po lesie i planowo był start na piątkę - chcę go przebiec, ale nie będzie to żyłowanie się. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z tym planem to następny tydzień to będzie start na dychę i też nie będzie to bieg po rekord - ale chciałbym przebiec w dobrym zdrowiu oba te starty, nieważne w jakim czasie.

 

wtorek, 12 maja 2026

Plan dychowy 2026 1-3/10: Rozgrzewka


Dobra to już trzy tygodnie minęły tego planu dychowego - najwyższy czas to jakoś podsumować. Nie jestem tak za bardzo zadowolony - okres dość gorący bo matura u najstarszej córki, Pierwsza Komunia u najmłodszej, sporo na głowie też w pracy. Po maratonie trochę odpocząłem, ale w kategorii M50 nie wraca się już tak szybko do szybkiego biegania. Poza tym u mnie zawsze ta regeneracja dłużej trwała niż przeciętnie. Plan jak widać po poprzednich wpisach jest ambitny i trochę się obawiam czy nie za ambitny - może być trochę za dużo sesji szybkościowych. No i jeszcze waga nie chce iść w dół (co pewnie ma związek z objedzeniem się na przyjęciu pierwszokomunijnym córki :) ). 

Ale żeby nie było tylko narzekania: pogoda jest piękna, fajnie się biega. Zaraz planuję zacząć czwarty tydzień od sesji 8x800m @3:50 na przerwie 200m. Zobaczę jak mi to wyjdzie, jeżeli nie będę w stanie realizować tych temp to rozważę odpuszczenie trochę - żeby się nie przetrenować.

Sesje bardzo szybkie mi nie wyszły:
6x100-m @4:00 zmieniło się w 5x1000m @4:07
12x500m @3:45 stało się 11x500m @4:00
Bieg Konstytucji w 20:45 - słabo

Te sesje wyszły dobrze: 
8x1000m @4:10
5x1600m @4:10

Czyli krótko mówiąc - te szybkie słabo, te wolniejsze w porządku. Zobaczę dzisiaj jak wyjdzie i wtedy zdecyduję co robimy dalej. Muszę też ogarnąć tą wagę, plan jest dojść do 77kg na koniec tego cyklu, a niestety na razie jestem sporo powyżej 78 i nie spadało ostatnio :) ale spokojnie - pomalutku myślę że się uda

Dokładny spis treningów (podzielony na tygodnie):


  

 

 

sobota, 25 kwietnia 2026

Plan dychowy 2026

 

Wymyśliłem sobie że skoro mam dość dużo czasu między maratonami w tym roku, to zrobię sobie między nimi plan treningowy pod szybkość. Wiosenny maraton w Zurychu był w pierwszej połowie kwietnia, a jesienny to będzie już prawie w zimie ;) bo 8-go listopada w Nicei. 

Akurat tak się dobrze złożyło że Bieg Konstanciński (na dychę) pasuje tu terminem - będzie 28-go czerwca. Po drodze jeszcze mam nadzieję zapisać się na Bieg Ursynowa. Zapisów jeszcze nie ma, ale data już została ogłoszona: 20.06.2026. W dodatku jeszcze tradycyjnie chcę pobiec Bieg Konstytucji 3-go maja. Trochę tych startów będzie, więc pomysł jest taki:

  • 2026.05.03 Bieg Konstytucji
  • 2026.06.20 Bieg Ursynowa
  • 2026.06.28 Bieg Konstanciński
  •  
    Najpierw na Biegu Konstytucji sprawdzamy jak tam ten plan treningowy pod maraton zadziałał (albo i nie) i gdzie jesteśmy. Na początku roku byłem na 20:01 w Wiązownie, ciekawe czy uda się choć trochę lepiej. Potem ciężko pracujemy i na koniec tego 10-tygodniowego planu treningowego robimy sobie znowu test na 5km na Biegu Ursynowa i zaraz potem 10km na Biegu Konstancińskim. Wygląda prosto, zobaczymy jak wyjdzie. 

    A jaki to będzie ten 10-tygodniowy plan? Poszukałem na sieci (uprzedzając ewentualne pytanie: nie, nie korzystałem z pomocy ej-aja) i zmontowałem sobie taki plan:


    Może się on jeszcze troszkę zmienić - bo te ostatnie dwa tygodnie to może będę musiał sobie dostosować jeszcze trochę z powodu tych startów i żeby wyostrzanie tam wzmocnić. Ale ogólne zasady się nie zmienią: wtorek - interwały na stadionie, czwartek - interwały tempowe o wydłużającej się długości, niedziela - bieg długi. Będę celował w pięć biegów i dystans około 65km tygodniowo.

    ADs