wtorek, 18 października 2011

Powrót z pracy? Tak, biegiem.

Udało się przebiec tą moją dłuższą przebieżkę - wyszło trochę ponad 21km w ok. 2 godziny. Po 17k zaczęło się robić ciężko... po drodze niestety zrobiło się ciemno a ja zapomniałem latarki, no i na budowie S79 i S2 gdzie przebiegałem musiałem prawie przejść do marszu żeby przez te hałdy piachu jakoś się przedrzeć. Potem jeszcze było zabłądzenie na polach a nawet bieg po nasypie kolejowym. Potem odbiłem do Puławskiej i nadłożyłem około 3km bo inaczej musiałbym znowu biec po ciemku przez pola.
Podsumowując - przy dłuższych biegach nie wytrzymuję kondycyjnie. Poza tym po biegu byłem tak głodny że wszystko w domu co nie uciekało zostało przeze mnie zjedzone albo wypite. Moje mięśnie też mi dały do zrozumienia że takie biegi to chętnie ale oglądać w telewizji a nie biegać. No ale ja zachowam zdanie odrębne w tej kwestii i za jakiś czas spróbujemy to jeszcze raz omówić z moimi mięśniami.

Dystans: 21,11km
Czas: 2h03m25s

Linia niebieska - trasa zaplanowana.
Linia czerwona - faktyczna trasa.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

ADs