środa, 24 maja 2017

Warszawa 2017: 1/19


No to zaczynamy! Jak zwykle pełny entuzjazmu że na pewno co tydzień będę podsumowywał ;) zobaczymy, nic mnie tak nie dopinguje jak regularne opisywanie w literackich wypocinach jak fizyczne wypociny się odbywały.

A więc w pierwszym z 19 tygodni biegania pod Warszawę biegało mi się tak:

Dzień Plan kmRealizacja km
Poniedziałekwolne
Super wyszło!
WtorekBS 6km + SPR 5' +
6xR 100m/100m + BS 2km
9,1Spokojnie, te rytmy mogłyby być
trochę żwawsze
8,0
ŚrodaBS 6km + SPR 5' +
POD 8x200m/200m + BS 2km
11,0Rano do pracy, nie miałem jak
podbiegów zrobić - były przebieżki
13,1
CzwartekBS 10km + SPR 15'10,0Rano do pracy, gorąco!8,9
PiątekBS 2km + SPR 5' +
2x5km @4:03 p. 8' + BS 2km
15,4Po drodze do pracy, gorąco - wyszły
piątki 4:02/km i 4:12/km
średnia 4:07/km - może by
19,1
SobotaBS 5km + SPR 5' +
R 10x100m/100m + BS 2km
8,9Troszkę krócej, ale i tak już
norma wyrobiona
8,2
NiedzielaBS 15km w terenie15,0Tylko 5km po lesie (w terenie)15,0
Razem
69,4
72,3

BS - bieg spokojny
SPR - ćwiczenia
R - rytmy
POD - podbiegi

Na razie bardzo dobrze, porównuję to też do tego jak było dwa lata temu (to ten sam plan treningowy, tylko tempa mi się trochę podkręciły). Wtedy też pierwszy tydzień wyszedł równie dobrze, nawet kilometraż był prawie taki sam.
Bieganie sześć razy w tygodniu jest wyzwaniem dla mnie (logistycznym, też motywacyjnym), ale lubię takie wyzwania - myślę że się uda na jesieni wreszcie ten mój bardzo stary cel osiągnąć!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

ADs