czwartek, 29 czerwca 2017

Warszawa 6/19: Warsaw Track Cup, Belgia, chrzciny i regeneracja

 

Trudno uwierzyć że to wszystko z tytułu zmieściło się w jednym tygodniu, no ale tak było! We wtorek - Warsaw Track Cup, w środę i czwartek byłem w Belgii, a w niedzielę chrzciny najmłodszej pociechy. Skąd więc to słówko "regeneracja" zapytacie? Niestety dlatego że z powodu tylu obowiązków kompletnie zawaliłem dwa dni i zamiast 6 - udało mi się wyjść jedynie cztery razy na bieganie...


Kilometraż też to jasno pokazuje - zamiast średnich 70km wyszło 42... Pocieszam się że to wypadek przy pracy (w tym tygodniu jest już dobrze!) i napieram dalej.

Poniżej krótki, zwyczajowy opis tabelkowy poprzedniego tygodnia:


Dzień Plan kmRealizacja km
Poniedziałekwolne
Udało się znakomicie0,0
WtorekBS 12km + SPR 20'12,0Rozgrzewka + Warsaw Track Cup 800m4,8
ŚrodaBS 3km + SPR 5' + WB2 3x3km @4:00 p. 6' + BS 2km16,0Już w Belgii, udało się ładnie!16,0
CzwartekBS 10km10,0Jeszcze w Belgii - trochę się zgubiłem, stąd więcej kilometrów :)11,1
PiątekBS 8km + SPR 10' + R10x100m/100m + BS 2km11,9Zmęczenie za duże, nie dałem rady0,0
SobotaBS 12km + SPR 15' 12,0Na szybko - BNP 5:00-3:55 zrobiłem10,0
NiedzielaBS 20km20,0Duża uroczystość rodzinna0,0
Razem
81,9
41,9

BS - bieg spokojny
SPR - ćwiczenia
WB2 - drugi zakres
BNP - bieg z narastającą prędkością
POD - podbiegi



Środowy bieg w Belgii:


Warsaw Track Cup: całkiem nieźle, tętno stabilnie rośnie, chociaż chyba można było wyżej z tym tętnem zawędrować :) Czas 2:33 na 800m - nie jest to poziom Kszczota czy Lewandowskiego, ale nie jest źle według kalkulatorów - tyle powinno być.


 Ten w niebieskiej koszulce mnie wyprzedził :) fot: Warsaw Track Cup

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

ADs