sobota, 11 kwietnia 2026

15-16/16 Zurych: wyostrzanie i plan na bieg


Jestem już w Zurychu, pakiet odebrany - wypada więc wrzucić ostatni odcinek z raportem z treningów pod ten maraton. Te dwa tygodnie to było już wyostrzanie, to chyba najprzyjemniejsza część całego cyklu treningowego. Niektórzy podobno jej nie lubią - bo ich nosi, a biegać trzeba mniej. Ja zupełnie nie mam takich problemów - fajnie że można mniej biegać i to jest część treningu! Ale dobra, to krótko i na temat:
Tydzień 15/16:
Poniedziałek - wolne
Wtorek - na stadionie w Piasecznie 4x1200m, miało być po 4:15/km a wyszło... po 4:03/km - za szybko!
Środa - spokojnie 9,5km
Czwartek - BC2 9,5km w planowanym tempie maratońskim 4:45/km
Piątek - miał być basen, ale to już Wielkanoc i goście mieli przyjechać - za dużo obowiązków rodzinnych i nie wyszło
Sobota - święta świętami, ale pobiegać trzeba. Poprzednio w tym momencie cyklu treningowego zrobiłem sobie test na 5000m na stadionie, tu też próbowałem, ale nie dałem rady - zamiast 5000m wyszło 2x2500m zakładanym tempem czyli 4:00/km
Niedziela - trzeba mazurka wypocić, więc poszedłem rano na spokojny bieg po lesie - wyszło 19,5km
Tydzień 16/16:
Poniedziałek - wolne
Wtorek - znowu 4x1200m na stadionie (wracając z pracy więc Skra w Warszawie obok Pola Mokotowskiego) tylko tym razem dużo spokojniej - po 4:45/km
Środa - spokojnie 8km
Czwartek - planowałem basen, ale było wolne
Piątek - spokojnie już tylko miało być, ale zrobiłem tempem maratońskim 6km 4:45/km, a wieczorem przelot do Szwajcarii
Sobota - już na miejscu, więc bez biegania. Rano odbiór pakietu, trochę zwiedzania
Niedziela - no to będzie jutro, ale zakładam że będzie tu maraton :)


Sam pobyt w Zurychu to już opiszę po biegu, teraz tylko jeszcze jaki jest plan. Szczerze przyznam że forma jest słabsza niż rok temu (a wtedy maraton wyszedł w Sztokholmie w 3:22:15). To nie świadczy za dobrze. Chciałbym w tym roku pobiec lepiej, zaczynając ten plan treningowy myślałem o 3:15-3:20 z naciskiem na ten lepszy czas. Ale widzę po wynikach że nie ma na to szans. Rok temu piątka była w 19:34 a teraz w 20:01. Półmaraton był 1:30:18 a teraz 1:32:24... Dlatego moim celem na ten bieg będzie jednak 3:19:59 i mam nadzieję że to się uda. Nastawię sobie więc zegarek na tempo 4:45/km i będę kontrolował znaczniki kilometrowe (bo wg zegarka to tempo będzie musiało być 4:43/km żeby się w 3:19:59 wyrobić na mecie) i na połówce muszę być w 1:40:00, a potem troszkę przyspieszyć. Zobaczymy - czy uda się (po raz pierwszy w życiu!) zrobić drugą połowę szybciej niż pierwszą!
Profil trasy wygląda na bardzo płaski - to powinno pomóc:


Dziwne że tak wygląda ten profil - zwiedzaliśmy dzisiaj i było bardzo dużo różnic poziomów, ale może to dlatego że maraton jest prawie cały czas wzdłuż Jeziora Zurych. Może mapkę wrzucę już po biegu, a na razie tylko wrzucę numer startowy i idę odpoczywać przed jutrzejszym biegiem :) !
 


 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ADs