Dobra to już trzy tygodnie minęły tego planu dychowego - najwyższy czas to jakoś podsumować. Nie jestem tak za bardzo zadowolony - okres dość gorący bo matura u najstarszej córki, Pierwsza Komunia u najmłodszej, sporo na głowie też w pracy. Po maratonie trochę odpocząłem, ale w kategorii M50 nie wraca się już tak szybko do szybkiego biegania. Poza tym u mnie zawsze ta regeneracja dłużej trwała niż przeciętnie. Plan jak widać po poprzednich wpisach jest ambitny i trochę się obawiam czy nie za ambitny - może być trochę za dużo sesji szybkościowych. No i jeszcze waga nie chce iść w dół (co pewnie ma związek z objedzeniem się na przyjęciu pierwszokomunijnym córki :) ).
Ale żeby nie było tylko narzekania: pogoda jest piękna, fajnie się biega. Zaraz planuję zacząć czwarty tydzień od sesji 8x800m @3:50 na przerwie 200m. Zobaczę jak mi to wyjdzie, jeżeli nie będę w stanie realizować tych temp to rozważę odpuszczenie trochę - żeby się nie przetrenować.
Sesje bardzo szybkie mi nie wyszły:
6x100-m @4:00 zmieniło się w 5x1000m @4:07
12x500m @3:45 stało się 11x500m @4:00
Bieg Konstytucji w 20:45 - słabo
Te sesje wyszły dobrze:
8x1000m @4:10
5x1600m @4:10
Czyli krótko mówiąc - te szybkie słabo, te wolniejsze w porządku. Zobaczę dzisiaj jak wyjdzie i wtedy zdecyduję co robimy dalej. Muszę też ogarnąć tą wagę, plan jest dojść do 77kg na koniec tego cyklu, a niestety na razie jestem sporo powyżej 78 i nie spadało ostatnio :) ale spokojnie - pomalutku myślę że się uda
Dokładny spis treningów (podzielony na tygodnie):



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz