Udało się przebiec tą moją dłuższą przebieżkę - wyszło trochę ponad 21km w ok. 2 godziny. Po 17k zaczęło się robić ciężko... po drodze niestety zrobiło się ciemno a ja zapomniałem latarki, no i na budowie S79 i S2 gdzie przebiegałem musiałem prawie przejść do marszu żeby przez te hałdy piachu jakoś się przedrzeć. Potem jeszcze było zabłądzenie na polach a nawet bieg po nasypie kolejowym. Potem odbiłem do Puławskiej i nadłożyłem około 3km bo inaczej musiałbym znowu biec po ciemku przez pola.
Podsumowując - przy dłuższych biegach nie wytrzymuję kondycyjnie. Poza tym po biegu byłem tak głodny że wszystko w domu co nie uciekało zostało przeze mnie zjedzone albo wypite. Moje mięśnie też mi dały do zrozumienia że takie biegi to chętnie ale oglądać w telewizji a nie biegać. No ale ja zachowam zdanie odrębne w tej kwestii i za jakiś czas spróbujemy to jeszcze raz omówić z moimi mięśniami.
Dystans: 21,11km
Czas: 2h03m25s
Linia niebieska - trasa zaplanowana.
Linia czerwona - faktyczna trasa.
wtorek, 18 października 2011
poniedziałek, 17 października 2011
Bieganie wciąga
Miał być dzisiaj odpoczynek ale nie wytrzymałem i chociaż krótką przebieżkę zrobiłem. Zimno niby strasznie bo tylko 3 stopnie i podobno powinno się już zakładać długie stopnie ale ja jak zwykle pobiegłem w krótkich i było bardzo fajnie. Mam nową bluzę do biegania (nabytek kupiony w Tchibo - identyczna jak na zdjęciu katalogowym poniżej) i bardzo się sprawdza w takich temperaturach - nie było mi zimno i znowu bardzo fajnie się biegło.
Jedyne o czym znowu zapomniałem to rozciąganie od razu po biegu, muszę o tym poczytać jak to się powinno robić no i pamiętać o tym rozciąganiu.
Plan na ten tydzień: jutro 20km po pracy do domu, potem biegi rzędu 10km i chyba skoczę na siłownię bo w tym tygodniu wyjątkowo będę miał na to czas.
Dystans: 5,20km
Czas: 24m41s
Temperatura: +3 stopnie
Tempo: 4m41s/km
Jedyne o czym znowu zapomniałem to rozciąganie od razu po biegu, muszę o tym poczytać jak to się powinno robić no i pamiętać o tym rozciąganiu.
Plan na ten tydzień: jutro 20km po pracy do domu, potem biegi rzędu 10km i chyba skoczę na siłownię bo w tym tygodniu wyjątkowo będę miał na to czas.
Dystans: 5,20km
Czas: 24m41s
Temperatura: +3 stopnie
Tempo: 4m41s/km
sobota, 15 października 2011
Bory Tucholskie
Korzystając z wizyty u teściów tym razem zaliczyłem bieg po Borach Tucholskich. Znakomita większość po terenie więc i czas trochę słabszy bo jednak po drodze gruntowej ciężej się biega niż po asfalcie ale zapewne moje stawy i tak są mi wdzięczne
Według planu w week-end miał być bieg dłuższy ale niestety muszę dostosować swoje biegi do życia rodzinnego. Dlatego pobiegłem tylko 10km ale za to mam możliwość w poniedziałek zrobić to dłuższe wybieganie - wrócę z pracy do domu biegiem czyli będzie to 20km.
wtorek, 11 października 2011
Nowy plan treningu
Od jakiegoś czasu zacząłem się udzielać na forum bieganie.pl (i czytać też ten portal - polecam). W jednym z wątków zapytałem jaki plan treningowy przyjąć w moim przypadku (to ten wątek). Z uzyskanych odpowiedzi ułożyłem sobie taki zgrubny plan: treningi raz na dwa dni - wychodzą to więc zupełnie różne dni tygodnia. Podzielę je sobie na dwa rodzaje: "w tygodniu" czyli te co będą wypadać od poniedziałku do piątku oraz "w weekend" czyli te co będą wypadać w sobotę albo niedzielę.
W tygodniu - przebieżka w tempie konwersacyjnym - na razie będzie to 5min/km albo troszkę wolniej. Kontrola tempa przez telefon z gps oraz pulsometr. Ze wzoru na HRmax wychodzi że jest ono na poziomie 185, ja mam podczas biegu zwykle około 155 czyli w granicach 83% (nie wiem czy nie za dużo ale HRmax mojego tak naprawdę nie znam a po takim biegu czuję się dobrze). Jeżeli forma mi się poprawi to spróbuję troszkę wydłużyć dystans. Zgodnie z wytycznym w trakcie tych biegów będę robił przebieżki, bieg w czwartek albo piątek spróbuję robić "żwawszy".
W weekend - bieg dłuższy, plan mam taki aby go wydłużać po 2km co tydzień. Zacznę od 12km w ten week-end, chyba że będę się czuł po 12km bardzo dobrze to zacznę od dłuższego dystansu. Mam za sobą najdłuższy bieg w granicach 16-17km i pamiętam że czułem się bardzo dobrze więc możliwe że zacznę od dłuższego niż 12km dystansu.
Zacząłem też prowadzić blog biegowy na forum bieganie.pl: blog biegowy a komentarze do niego można wpisywać tutaj: wątek dla komentarzy. Przy okazji przypominam że ten blog który teraz czytacie zacząłem prowadzić na początku listopada a wszystkie wcześniejsze wpisy (wliczając w to ten wpis) dodałem z datą wsteczną.
W tygodniu - przebieżka w tempie konwersacyjnym - na razie będzie to 5min/km albo troszkę wolniej. Kontrola tempa przez telefon z gps oraz pulsometr. Ze wzoru na HRmax wychodzi że jest ono na poziomie 185, ja mam podczas biegu zwykle około 155 czyli w granicach 83% (nie wiem czy nie za dużo ale HRmax mojego tak naprawdę nie znam a po takim biegu czuję się dobrze). Jeżeli forma mi się poprawi to spróbuję troszkę wydłużyć dystans. Zgodnie z wytycznym w trakcie tych biegów będę robił przebieżki, bieg w czwartek albo piątek spróbuję robić "żwawszy".
W weekend - bieg dłuższy, plan mam taki aby go wydłużać po 2km co tydzień. Zacznę od 12km w ten week-end, chyba że będę się czuł po 12km bardzo dobrze to zacznę od dłuższego dystansu. Mam za sobą najdłuższy bieg w granicach 16-17km i pamiętam że czułem się bardzo dobrze więc możliwe że zacznę od dłuższego niż 12km dystansu.
Zacząłem też prowadzić blog biegowy na forum bieganie.pl: blog biegowy a komentarze do niego można wpisywać tutaj: wątek dla komentarzy. Przy okazji przypominam że ten blog który teraz czytacie zacząłem prowadzić na początku listopada a wszystkie wcześniejsze wpisy (wliczając w to ten wpis) dodałem z datą wsteczną.
poniedziałek, 10 października 2011
Videoanaliza i nowe buty
Po długich biegach miewałem problemy z odciskami. Pomyślałem że to może być spowodowane niedobranymi butami. Wstyd przyznać ale do tej pory biegałem w butach które kupiłem a właściwie odkupiłem od... szwagra. Żadnego sprawdzania typu stopy, rodzaju amortyzacji, nic z tych rzeczy. Dobrze że rozmiar sprawdziłem czy pasuje.
biegam już trochę więc zdecydowałem że to jednak nie jest słomiany zapał i mogę trochę zainwestować - wybrałem się więc z kolegą z pracy z którym mam przebiec po raz pierwszy ten mój wymarzony maraton na videoanalizę do warszawskiego sklepu Ergo. W jej wyniku dowiedziałem się że jestem biegaczem neutralnym, ląduję na pięcie a potem równomiernie na całej stopie. Dostałem różne buty do przymierzenia, marudziłem, marudziłem i w końcu wybrałem Asics Gel Pulse 3 (na zdjęciu powyżej). Potrenujemy i zobaczymy - dam znać jak się sprawują.
biegam już trochę więc zdecydowałem że to jednak nie jest słomiany zapał i mogę trochę zainwestować - wybrałem się więc z kolegą z pracy z którym mam przebiec po raz pierwszy ten mój wymarzony maraton na videoanalizę do warszawskiego sklepu Ergo. W jej wyniku dowiedziałem się że jestem biegaczem neutralnym, ląduję na pięcie a potem równomiernie na całej stopie. Dostałem różne buty do przymierzenia, marudziłem, marudziłem i w końcu wybrałem Asics Gel Pulse 3 (na zdjęciu powyżej). Potrenujemy i zobaczymy - dam znać jak się sprawują.
niedziela, 2 października 2011
Biegnij Warszawo 2011
Bardzo lubię te masowe imprezy a Biegnij Warszawo szczególnie bo to te imprezy masowe wciągnęły mnie w bieganie. Uwielbiam atmosferę przed biegiem, dawanie z siebie wszystkiego w trakcie biegu i to na takich imprezach zwykle mam najlepsze wyniki. W tym roku Warszawo uraczyła nas w trakcie biegu piękną pogodą a nie zanosiło się na to. Dlatego założyłem na białą koszulkę z długim rękawem (firmową - wszyscy w takich biegali) dodatkowo czerwoną z krótkim rękawem. Już po trzecim kilometrze musiałem ściągać tą białą i jak widać na zdjęciu niosłem ją w ręku aż do mety ale za to w krótkim rękawku czułem się dużo lepiej.W połowie dystansu stały stoły z wodą - sprzedam więc wam prosty patent jak nie zwalniać i nie mieć problemów z wodą w takich miejscach - wystarczy podbiec nie do pierwszych stołów tylko do ostatnich (wiem, wiem - żadna rewelacja).
Trasa była fajnie zaplanowana - najpierw podbieg więc słabsi biegacze zostają z tyłu a na koniec zbieg więc można było finiszować. Czas uzyskałem rewelacyjny - nowy rekord na 10km: 49:03
Na forum bieganie.pl napisali że będą robić zdjęcia i podali gdzie dokładnie będą stać więc mam z tego biegu takie ładne pozowane zdjęcie jak powyżej :)
Trasa była fajnie zaplanowana - najpierw podbieg więc słabsi biegacze zostają z tyłu a na koniec zbieg więc można było finiszować. Czas uzyskałem rewelacyjny - nowy rekord na 10km: 49:03
Na forum bieganie.pl napisali że będą robić zdjęcia i podali gdzie dokładnie będą stać więc mam z tego biegu takie ładne pozowane zdjęcie jak powyżej :)
piątek, 30 września 2011
Podsumowanie września
Druga połowa września to dwa biegi specjalne (każdy dorobił się oddzielnego wpisu) i 4 treningi "okołodomowe" ale znowu zwiększyłem dystans i były one po 8 km każdy. Razem wyszło prawie 60 kilometrów w pół miesiąca - dużo jak na mnie, najwięcej w mojej krótkiej karierze. To był ostatni element przygotowań do największego biegu w tym roku w którym chcę wziąć udział czyli do Biegnij Warszawo 2011. Od dawna jestem zarejestrowany, pakiet startowy odebrałem pierwszego dnia gdy można było i czuję że to będzie dobry bieg! Boję się trochę podbiegu pod Skarpę Wiślaną bo moje dotychczasowe treningi były po płaskim terenie ale liczę na to że adrenalina i doping kibiców zrobią swoje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
ADs
wczytywanie..






